Cytat dnia
Kiedy człowiek zabije tygrysa, nazywa to sportem, ale jeśli tygrys zabija człowieka, nazywa się to okrucieństwem.
George Bernard Shaw


Biuro Fundacji  12507527
Licznik uruchomiony 24.11.2008
Liczba odwiedzin39120
« < Wrzesień 2010 > »
N P W Ś Cz P S
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2


Opowieść Adama*... cz. IV (ostatnia)

Opowiedziałem wam o Adamie i jego pokoju, aby dać wam milczącego przewodnika o łagodnym sercu, który wnosi trochę światła na drodze, wiodącej przez ten ciemny świat. Adam nie rozwiązuje niczego, pomimo całej pomocy, którą otrzymuje, nie może zmienić nawet swej własnej słabości. Wraz z wiekiem staje się coraz biedniejszy.

Czytaj całość
 
Opowieść Adama*... cz. III

3. Trzecią i najbardziej poruszającą wartością Adamowego pokoju jest to, że będąc zakorzeniony bardziej w byciu niż działaniu, i bardziej w sercu niż w umyśle, jest to pokój, który zawsze stwarza wspólnotę.

Czytaj całość
 
Opowieść Adama*... cz. II

1. Pokój Adama jest przede wszystkim pokojem zakorzenionym w istnieniu. Jakże prosta to prawda, a jak trudno nią żyć! Istnienie, bycie jest ważniejsze niż działanie. Jest on całkowicie zdany w każdym momencie swego życia na innych. Jego dar to czyste bycie z nami. Każdego dnia zauważam, że najlepsza rzecz, jaką mogę uczynić dla Adama, to bycie razem z nim. Jeśli Adam czegoś chce, to tylko, abyś z nim był. I to jest naprawdę wielka radość: mieć całkowicie zaprzątniętą uwagę tym, jak oddycha, je, ostrożnie stąpa; patrzeć, jak próbuje podnieść łyżkę do ust albo jak unosi lekko lewą rękę, aby pomóc ci, kiedy zdejmujesz mu koszulkę. Patrząc na niego zawsze domyślasz się bólu, którego on nie potrafi wyrazić, ale który wciąż doprasza się ulgi.

Czytaj całość
 
Opowieść Adama: pokój, który nie jest z tego świata*

Jak mówić o pokoju? W ciągu ostatnich lat w moim życiu zaszły zmiany, które sprawiły, że utraciłem sporo wiary w siebie. Jeszcze niedawno wydawało mi się raczej proste stanąć przed tłumem ludzi i przedstawić kilka sugestii na temat tego, jak być człowiekiem pokoju. Byłem w stanie uczynić to z określoną łatwością, jak i przekonaniem, że mam coś ważnego do powiedzenia.

   

Czytaj całość
 
Marta Robin

Marta Robin – 50 lat nie jadła, nie piła, nie spała*

Wielu katolików do dziś nie wie, kim była ta niezwykła kobieta, której jedynym „pokarmem” przez ostatnie 50 lat życia była Eucharystia. Słowo „pokarm” musi być w cudzysłowie, gdyż nie można tego traktować jako źródła składników odżywczych, podtrzymujących funkcje życiowe. Marta nie mogła przełykać. Do jej organizmu nie mogła przeniknąć nawet kropelka wody.

Czytaj całość